Scrapbooking mnie fascynuje, ale także trochę onieśmiela. Mam całkiem dużo papierów, karteczek, wstążeczek, jakiś alfabet, klej, nożyczki i pozostałe przydasie, jednak oprócz narobienia okropnego bałaganu scrapbooking mi nie idzie... Mimo mnóstwa środków, nagle dopada mnie pustka w głowie i "strach", że coś zrobię źle, coś zmarnuję. Cały czas oglądam art journale, project life, kartki, LO na różnych blogach i coraz bardziej chcę się tym wszystkim bawić, chociaż mi nie wychodzi! Jednak zamierzam scrapować tak długo, aż w tej technice odnajdę siebie! Ma ktoś jakieś rady dla osoby skrajnie początkującej? :)
Ostatnio popełniłam moje pierwsze scrapbookingowe LO. Papier wygrzebałam, koncepcja w głowie się urodziła, a że to miał być urodzinowy prezent dla mojego Taty, to praca musiała być prosto z serca. I była :)
Połączyłam scrapbooking, szydełkowanie i haft oraz stare zdjęcia, dzięki czemu powstało takie "moje scrapowanie". Pokażę jedynie fragmenty pracy - nie chcę pokazywać moich rodzinnych zdjęć, dziękuję za zrozumienie ;)
Wzór haftu wygrzebany z czeluści internetu, niestety, nie zapisałam źródła :(
Schemat kwiatka zaczerpnięty od Cheni z bloga
Uroczy detal.
Układ scrapa jest banalny, cechuje go minimalizm i prostota. Lecz najważniejsze jest, że jako prezent naprawdę się podobał!
Pozdrawiam,
Julia Elena